Woblery na sandacza
Sandacz żeruje głęboko i najczęściej po zmroku — dobierz przynętę, która dotrze tam, gdzie on stoi.
Sandacz kojarzy się głównie z gumami na główce jigowej, ale dobrze dobrany wobler potrafi być równie skuteczny — szczególnie wieczorem i nocą, gdy ryby wychodzą na płytsze blaty żerować na drobnicy.
Kiedy wobler, a kiedy guma?
W dzień sandacze stoją zwykle przy dnie, na krawędziach i w głębokich dołkach — tam lepiej sprawdza się jig. O zmierzchu i po zmroku ryby podchodzą na płycizny i do brzegu, a wtedy smukły wobler prowadzony wolno nad dnem jest jedną z najlepszych przynęt.
Jakie woblery na sandacza?
- Smukłe minnowy 90–120 mm — imitują ukleję i płoć, najlepsze do nocnego łowienia z brzegu na płyciznach.
- Wibry (lipless) 60–80 mm — tonące, intensywnie pracujące przynęty do łowienia z opadu i podbijania dna; świetne w rzekach z prądem.
- Głęboko schodzące crankbaity (DR) — do przeszukiwania krawędzi i spadów w ciągu dnia.
Prowadzenie
Sandacz nie lubi pośpiechu. Prowadź wobler wolno i jednostajnie, tak aby pracował tuż nad dnem. Wibry prowadź „skokami” — podbicie szczytówką, opad na dno, kilka obrotów korbką. Brania sandacza są często delikatne, dlatego przyda się czuła plecionka i wędka o szybkiej akcji.
Kolory
W nocy dobrze działają ciemne sylwetki i kolory perłowe, w mętnej wodzie — chartreuse i pomarańcz. Sandacz ma doskonały wzrok przy słabym świetle, więc kontrast jest ważniejszy niż realizm.
Pamiętaj o przepisach
Sandacz ma okres ochronny (w Polsce zwykle od 1 stycznia do 31 maja) i wymiar ochronny. Przed wyjazdem sprawdź aktualne przepisy i regulamin łowiska.