Sandacz jesienią — jak i na co łowić
Jesień to czas dużych sandaczy. Łów przy dnie, wolno — i nie bój się zaczepów.
Jesienią sandacze intensywnie żerują przed zimą i często łączą się w grupy. To okres, w którym łowi się największe okazy — zwłaszcza w rzekach i głębokich zbiornikach. Kluczem jest znalezienie odpowiedniej głębokości i prowadzenie przynęty przy samym dnie.
Gdzie szukać sandacza jesienią
- Głębokie rynny i doły w rzekach, zwłaszcza za główkami i przy krawędziach nurtu.
- Twarde dno — żwir, kamienie, muszle; sandacz unika mulistego dna.
- Spady w jeziorach i zbiornikach — na głębokości 4–10 m.
- Płycizny po zmroku — wieczorem sandacze wychodzą za drobnicą. Zobacz łowienie nocą.
Przynęty
- Wibry i cykady — podbijane z dna; brania najczęściej na opadzie.
- Głęboko schodzące crankbaity — prowadzone tak, by „orały” dno.
- Smukłe minnowy — wieczorem i w nocy na płyciznach.
Prowadzenie
Najważniejsze jest utrzymanie kontaktu z dnem. Po rzucie poczekaj, aż przynęta opadnie (plecionka przestanie się wysnuwać), wykonaj krótkie podbicie lub 2–3 obroty korbką i znów pozwól jej opaść. Branie sandacza to często tylko lekkie „puknięcie” — zacinaj od razu. Więcej: woblery na sandacza i wibry — jak łowić.
Zestaw
Wędka o szybkiej akcji, 2,4–2,7 m, c.w. ok. 10–35 g, plecionka PE 0.8–1.2 i przypon fluorocarbonowy 0,30–0,40 mm. Zaczepy przy dnie są nieuniknione — zabierz zapasowe przynęty. Gotowe zestawy: wibry na sandacza, crankbaity na sandacza.